Jak żyć z biokominkiem

Conmoto

Biokominki, obecne na polskim rynku od prawie dekady, z każdym rokiem zyskują na popularności, ciesząc użytkowników magią żywego ognia, coraz bardziej wyszukanym designem i funkcjonalnością. Poniżej poruszę kilka tematów, z którymi najczęściej zwracają się do nas ich przyszli posiadacze. Mimo że w prasie i Internecie dostępnych jest wiele artykułów poświęconych biokominkom, to jednak nadal pojawiają się nigdzie nie poruszane tematy, na które trudno uzyskać odpowiedzi.

Rodzaje biokominków

Produkty dostępne na rynku możemy podzielić na:

biokominki stojące, które dzięki swojemu przeznaczeniu są w miarę mobilne, co oznacza, że możemy je bez zbytniego wysiłku przenosić czy przewozić;

modele wiszące, które w sposób trwały mocowane są na ścianach;

modele wisząco-stojące, które mogą służyć tak, jak opisane powyżej modele stojące i wiszące. Biokominki stojące i wiszące mają konstrukcyjnie otwarte paleniska w górnej ich części, co wpływa na miejsce ich przeznaczenia. Należy pamiętać, że ponad paleniskiem nie powinny znajdować się przeszkody w postaci obrazów, półek czy telewizorów. I tutaj również sugeruję kontakt ze sprzedawcą i zadanie zorientowanemu w konstrukcji i wielkości biokominka pytania o wolną przestrzeń nad paleniskiem;

biokominki do zabudowy – to produkty, które można zabudować we wnęce już istniejącej lub celowo do takiego przeznaczenia przygotowanej. Wśród modeli przeznaczonych do zabudowy znajdują się takie, które są otwarte na jedną stronę, dwie, trzy, a także na wylot. Nadanie formy i kształtu wnęki paleniskowej jest praktycznie nieograniczone. Wiąże się jedynie z zachowaniem odpowiednio wolnych przestrzeni, w których „zamkniemy” płomień.

Biokominek w zabudowie

Zabudować można przeznaczone do tego celu paleniska bio. Przy zamiarze zabudowy biokominka warto skonsultować się ze spec­jalistą w celu dopytania, jakich materiałów na ścianach frontowych urządzenia możemy użyć. Inne bowiem zasady obowiązują w przypadku, gdy ściana okalająca wnękę biokominka jest zbudowana z płyty gipsowo-kartonowej bądź klasycznie murowana i na końcu pomalowana, a inne, gdy front ściany będzie wykonany z materiałów drewnopodobnych powleczonych powłoką lakierniczą. Jeśli nad wspomnianą wnęką ma znajdować się kolejna wnęka, będziemy musieli wykonać kilka zabiegów budowlanych, które wyeliminują lub nie dopuszczą do nich ciepła wydzielanego podczas użytkowania paleniska. Podobnie rzecz się ma z zamiarem zamontowania odbiornika TV w pobliżu wnęki biokominka. Warto te wszystkie kwestie przedyskutować ze spec­jalistami, którzy zajmują się projektowaniem konstrukcji biokominkowych, ponieważ sprzedawcy tych urządzeń nie zawsze mają wystarczającą na ten temat wiedzę.

Biokominek a wielkość pomieszczenia

Mając na celu zakup palnika, do którego zabudowę wykonamy we własnym zakresie i według indywidualnego pomysłu, bądź też palnika wraz z obudową (zestaw biokominkowy), należy pamiętać, by dobrać wielkość palnika do kubatury pomieszczenia. Im większa, dłuższa linia ognia, tym więcej ciepła zostanie przekazane do pomieszczenia. Często się zdarza, że klient nie poradzi się sprzedawcy w tej kwestii i po nabyciu, zamontowaniu i w końcu uruchomieniu palnika zmuszony jest po krótkim okresie czasu go zgasić. Temperatura w pomieszczeniu i wilgotność podnosi się bowiem tak znacznie, że zaburza nasz komfort cieplny. Nie pozwala to na pełne wykorzystanie zasobnika palnika i ogranicza radość z magicznego ognia. Z wielkością palnika wiąże się nie tylko wspomniany wydatek cieplny, ale także jego cena i pojemność. Im większy palnik, tym większy zasobnik na bioetanol. Dobór odpowiedniej wielkości palnika do pomieszczenia związany jest więc także z ceną produktu oraz optymalnym zużyciem bioetanolu. Dla przykładu, palnik o długości 400 mm posiada zasobnik o pojemności około dwóch litrów, zaś palnik o długości 1000 mm ma pojemność około pięciu litrów. Różnica trzech litrów bioetanolu, który przecież musieliśmy nabyć, nie ma wpływu na długość czasu spalania, ale ma wpływ na koszt eksploatacji biokominka. Czy warto więc, kierując się większym, ale krótkotrwałym efektem, jaki niesie ze sobą dłuższa linia ognia, inwestować więcej? Wraz z długością palnika wzras­ta cena produktu, zaś w trakcie użytkowania nie tylko nie wykorzystamy pełnego czasu pracy palnika, ale również zwiększymy zużycie bioetanolu, a więc znowu powiększy się koszt, tym razem podczas jego użytkowania.

Biokominek a wentylacja

Ponieważ efektem spalania bioetanolu, poza efektownym widokiem żywego ognia, jest także ciepło, para wodna i dwutlenek węgla, to pomieszczenia, w których zamontujemy biokominek, nie muszą mieć dodatkowej wentylacji.

Para wodna podczas spalania bioetanolu wydziela się w nieznacznej ilości, która jest odczuwalna, ale nie powoduje efektu parowania okien. Nawilżając powietrze, wydzielana para wodna wpływa pozytywnie na ludzi, jak i na elementy drewniane znajdujące się w pomieszczeniu, w którym funkcjonuje biokominek.

Dwutlenek węgla – jego ilość jest porównywalna do ilości dwutlenku węgla w wydychanym przez człowieka powietrzu, co nie ma wpływu na przebywających w pomieszczeniu ludzi.

Ciepłem, które emituje spalany bioetanol, zajmiemy się w jednym z kolejnych punktów.

Brzydki zapach z biokominka

Dobrej jakości bioetanol musi spełniać trzy podstawowe warunki – spalać się w całości, nie kopcić oraz spalać się w sposób bezwonny. W trakcie spalania bioetanolu nie powinniśmy odczuwać jakiegokolwiek zapachu. Powodem odczuwania zapachu alkoholu lub innej nieprzyjemnej woni może być nieszczelność palnika albo złej jakości bioetanol. Wraz ze wzrostem popytu na produkty bio, w których jest on używany, na rynek zaczęło trafiać wiele produktów nie spełniających powyższych warunków. Nasza rada – zaopatrujmy się w bioetanol u sprzedawców biokominków, którzy posiadają go jako ofertę uzupełniającą do swoich produktów, a unikajmy niepewnych, tanich źródeł jego dystrybucji.

Zdarzyć się także może, że powłoki lakiernicze, którymi pokryte są niskiej jakości palniki czy zestawy biokominkowe, nie posiadają odporności na wysoką temperaturę. Warto także pamiętać, aby po samoczynnym wygaszeniu płomienia, zamknąć szczelinę płomieniową palnika. W przeciwnym wypadku do pomieszczenia mogą przedostawać się opary bioetanolu, które nie zapalają się ze względu na ich niewielką ilość i zbyt małe ciśnienie wewnątrz zasobnika. Zapach oparów alkoholu nie na wszystkich działa pozytywnie…

Paliwa zapachowe

Oczywiście jakość bioetanolu dostępnego na rynku jest różna. Z czym się to wiąże, opisałem wyżej. Teraz kwestia tzw. zapachowego bioetanolu. Miałem okazję zajmować się tym zagadnieniem, testując zapachowość produktów opatrzonych takim mianem. Wnioski są jednoznaczne – bioetanol w porównaniu do jego zapachowego odpowiednika w trakcie spalania nie różni się pod względem zapachowym. Zapach, chociaż nieznaczny, jest natomiast odczuwalny po otwarciu obu porównywalnych pojemników. O ile w przypadku zwykłego bioetanolu daje się wyczuć znajdujący się w nim alkohol wraz z mniej lub bardziej wyczuwalnym etanolem, którego zapach przypomina aceton, o tyle w przypadku tzw. bioetanolu zapachowego oprócz woni alkoholu wyczuwamy delikatną nutkę zapachu, który jednak w trakcie spalania jest niewyczuwalny, a przecież nie o to chyba chodzi. Wniosek nasuwa się sam – mamienie klientów, nazywając bioetanol zapachowym, jest w znacznej mierze chwytem marketingowym podnoszącym jego cenę, która jest nieadekwatna do jakości produktu.

Płomień w biokominku

Płomień, jako efekt spalanych oparów bioetanolu, powinien mieć spectrum widma czerwonego. Im bliżej powierzchni bioetanolu, który znajduje się w zamkniętym pojemniku palnika, tym płomień jest bardziej niebieski, a kolorystyka płomienia zmienia się wraz ze wzrostem temperatury spalanych oparów (czas od momentu podpalenia) i wysokości płomienia. W zależności od temperatury bioetanolu, po jego podpaleniu (pamiętajmy, palą się tylko opary paliwa, nie zaś sam bioetanol) płomień jest nieśmiały i niebieski, by po krótkim czasie zmienić swój kolor najpierw na lekko żółty, żółty i w końcowej fazie na czerwony w całym spectrum widma. Jeśli po dłuższym czasie nie uzyskujemy czerwono-żółtego spectrum kolorystycznego płomienia, należy zwrócić się do producenta bądź sprzedawcy, u którego nabyliśmy biokominek, z pytaniem, dlaczego tak się dzieje. Może mieć na to wpływ wadliwa konstrukcja palnika, jak i wadliwe umiejscowienie go w obudowie. Biokominek jest niczym innym, jak obudową palnika, której producenci wraz z kreatywnymi konstruktorami nadają przeróżne formy.

Jakość materiałów

Do produkcji wszystkich elementów składających się na całość zestawu biokominkowego, a więc palnik i jego obudowa, którą potocznie zwykliśmy nazywać biokominkiem, powinny być użyte materiały odpowiedniej jakości – począwszy od stali, poprzez mocowania gwintowane czy spoiny, a kończąc na powłoce lakierniczej. Często do produkcji wyżej wymienionych elementów producenci używają stali szlachetnej – popularny i modny w ostatnim czasie INOX, której estetyczny wygląd przyciąga i kusi klientów, mimo że cena tego materiału jest o wiele wyższa od innych, które są w końcowym etapie produkcji lakierowane. Należy jednak pamiętać, że stal nierdzewna czy kwasoodporna pod wpływem temperatury przebarwia się na kolor żółty. Jeśli po każdorazowym uruchomieniu zestawu, w którego skład wchodzą elementy wykonane z tej stali, nie wyczyścimy ich, to elementy te w efekcie przebarwią się trwale na brązowo-żółty kolor, wywołując niepożądany efekt starości produktu. Na rynku dostępne są specyfiki do usuwania przebarwień stali szlachetnej, jednak nie należą one do najtańszych.

Przy wyborze palnika czy zestawu biokominkowego należy kierować się nie tylko jego ceną, ale przede wszystkim bezpieczeństwem użytkowania, na co mają wpływ zarówno materiały użyte do jego wykonania, jak i jego konstrukcja.

Biokominek na dworze bez nadzoru

Nigdy nie powinno się pozostawiać ognia bez dozoru. Płomień w biokominkach jest naturalnym ogniem ze wszystkimi jego konsekwencjami, a więc nie tylko zamierzonymi efektami, ale także nieprzewidzianymi okolicznościami rodzącymi niebezpieczeństwo dla użytkowników. Aktualne konstrukcje palników dostępnych na rynku nie przewidują możliwości pozostawiania ich na stałe na zewnątrz pomieszczeń. Narażamy je nie tyle na działanie promieni słonecznych, ile na niepożądaną dla nich wilgoć oraz opady. Przede wszystkim palnik nie jest pojemnikiem na deszczówkę, która zalegając w pojemniku, w którym ma znajdować się docelowo bioetanol, może spowodować procesy łuszczenia lub odszczepiania się powłoki lakierniczej, by w konsekwencji doprowadzić do procesów korozyjnych, które zanieczyszczą pojemnik i skrócą jego żywotność.

Podsumowując

Opisane powyżej zagadnienia są jedynie przykładami problemów, z którymi spotykam się na co dzień. Nie krępujmy się pytać fachowców o sprawy nas interesujące, a zapewniające w końcu nasze bezpieczeństwo. Lepiej kilka razy postawić to samo pytanie, niż raz popełnić błąd, który może mieć nieprzyjemne dla nas konsekwencje. Realizujmy swoje marzenia, oddając je w ręce fachowców mających doświadczenie i kompetencje w tej dziedzinie, a będziemy bezpieczni i usatysfakcjonowani.

Dariusz Barylski
[email protected]